Powrót do listy artykułówPowrót do listy artykułów

Nie miej wyrzutów sumienia, że chcesz odszkodowanie od linii lotniczych. One nie mają żadnego.

AutorAda Kozłowska

Tylko niewielki fragment mojej świadomości nie chce generalizować i twierdzić, że linie lotnicze postępują ze swoimi klientami nie fair. Dużo większa część mnie, ta zdecydowanie bardziej racjonalna, na podstawie przeróżnych doświadczeń aż krzyczy, że prawdopodobnie jednak tak jest.

Niestety, w obowiązującym modelu działania linii lotniczych satysfakcja klientów nie figuruje na czele listy priorytetów etycznego postępowania biznesowego.

Pewnie wielu polemizowało by z takim stwierdzeniem. Bo czy oprócz opóźnienia czy odwołania lotu oraz denerwującej często obsługi, twoja niechęć do linii lotniczych jest rzeczywiście uzasadniona?

Jeśli tylko pomyślę, np. o negacji, a w najlepszym przypadku opieszałości w aspekcie rozpatrywania roszczeń i wypłat oczywistych rekompensat przewoźników za niezrealizowane lub niepoprawnie zrealizowane usługi, za które słono przecież zapłaciłem to oczywiście, że tak. Nigdy nie czuj się zatem źle walcząc o odzyskanie swoich pieniędzy od linii lotniczych. Przewoźnicy nigdy czują moralnego kaca wyciągając od ciebie jak najwięcej.

Pozwól, że zwrócę uwagę na parę elementów. To kilka powodów, dzięki którym nie powinieneś czuć jakichkolwiek wyrzutów sumienia, odzyskując swoje pieniądze od linii lotniczych.

Doskonała obsługa klienta nie jest w ich interesie. Pod koniec ubiegłego roku, w amerykańskim tygodniku New Yorker, ukazał się doskonały artykuł na ten temat. Autor tekstu dość szeroko opisał jak to linie lotnicze coraz częściej serwują pasażerom obsługę średniej, a nawet – nie bójmy się tego określenia – kiepskiej jakości uznając ją za ogólnie przyjętą normę.

Przykładowo, pobieranie opłat za “wystarczająco dużo miejsca na to żeby móc poruszać palcami u nóg” brzmi wręcz kuriozalnie, ale przez wiele firm branży transportu lotniczego uważane jest jako dodatkowe udogodnienie. Takie – będę delikatny w ocenie – sprytne podejście ewidentnie zwiększa dochody linii lotniczych, ale niezadowoleni klienci uważają by już nigdy więcej nie powtórzyć tego doświadczenia.

Zazdrość pasażera o pasażera jest korzystna dla rozwoju biznesu. Wracamy na moment do tematu naliczanych opłat za usługi. Ten model bardzo często oparty jest na reakcjach ludzkich, które powszechnie nazywamy zazdrością. Tak, możesz poczuć się nieco zazdrosny przechodząc przez pierwszą klasę, gdzie każdy siedzi w swoich miękkich skórzanych fotelach

Co z pasażerami, którzy wykupili tzw. dodatkową przestrzeń, a którzy siedzą obok ciebie? Tak, możesz ich za to przysłowiowo nienawidzić. Mają całe dwa cale dodatkowej przestrzeni, za którą byłbyś gotów się pobić. Podczas gdy wewnętrzne demony sprawiają, że zazdrość cię zżera, oni rozciągają się wygodnie. Prowokują? Twoja nienawiść nie jest jednak zwrócona w odpowiednim kierunku. Pomyśl, kto rzeczywiście zrobił Ci kuku. Pasażer obok czy sprytny przewoźnik? Czy zdajesz sobie sprawę jakie myśli przebiegają w takich wypadkach przez twoją głowę? Następnym razem, stanę na głowie, zapożyczę się, a polecę wygodniej. Tak jak ten wielkolud, obok.

W Ekonomii 101, jednym z pierwszych zagadnień, poznawanych przez studentów jest interesująca teoria zwana ceną dyskryminacji. Pierwszym przykładem dyskryminacji cenowej jest właśnie dyskryminacja klientów firm lotniczych, gdzie opłaty są uzależniane od terminu zakupienia biletu. Kiepsko, prawda? Wiele innych firm, z innych branż, próbowało takiej taktyki. W większości przypadków zupełnie się to nie udało. Firmy szybko zdały sobie sprawę, że klienci chcą możliwie jak najlepszych doznań (towarów) i absolutnie nie chcą się ścigać się o tę jakość na czas. Te przemyślenia nie dotyczą jednak segmentu przewozów pasażerskich. Liczby bowiem pokazują, że przychody linii lotniczych wzrastają wraz ze wzrostem opłat opartych na modelu dyskryminacji cenowej. Tego rodzaju opinie i statystyki powodują, że niektóre linie lotnicze rozważają utworzenie tzw. klasy ekonomicznej “minus” żeby jeszcze bardziej zwiększyć swoje dochody. Niestety, liczby stawiane są tu ponad ludźmi i stają się podstawą dla gry.

Co można z tym zrobić? Czy jest na to sposób? Oczywiście, sprawdź czy możesz otrzymać zwrot pieniędzy! W AirHelp możemy ci w tym pomóc!

  • Jeśli już zaplanowałeś lot, który może być opóźniony, odwołany lub przełożony ze względu na np. overbooking, możemy pomóc ci odzyskać dobry humor i diametralnie zmienić twój nastrój! Poprzez formularz na naszej stronie możesz sprawdzić czy kwalifikujesz się, aby dostać odszkodowanie!
  • Jeśli jesteś zajęty i nie pamiętasz, czy twój odbyty w przeszłości lot był odwołany czy nie, sprawdź to poprzez nasz e-mail Skaner. Zaloguj się za pomocą swojego adresu e-mail i pozwól nam sprawdzić czy w Twojej skrzynce znajdują się informacje o lotach, które mogą kwalifikować się do otrzymania rekompensaty.

O nas

W AirHelp pomagamy pasażerom na całym świecie uzyskać odszkodowania za lot odwołany, opóźniony lub obłożony zbyt dużą rezerwacją (overbooking). Negocjujemy i w wielu przypadkach walczymy (także sądownie) z liniami lotniczymi w imieniu milionów pasażerów o należne im odszkodowania. Naszym celem jest sprawienie, żeby dochodzenie odszkodowań od linii lotniczych było tak łatwe i bezbolesne jak to tylko możliwe.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Uzyskaj odszkodowanie za opóźnione, odwołane lub przepełnione loty z ostatnich trzech lat.

Sprawdź swój lot

Zajmie Ci to tylko trzy minuty