Powrót do listy artykułówPowrót do listy artykułów

Auta stoją , pociągi się wleką, samoloty lecą. A jak nie lecą to AirHep leci ... z pomocą!

AutorAda Kozłowska

Śmiało można powiedzieć, że w tym roku – przynajmniej dotychczas – mamy Grecję, czy Turcję w Polsce. Pogodowo. Na niedzielę 3 sierpnia zapowiadają rekordową od 12 lat temperaturę 35 st. C.Czego chcieć więcej? Pakujemy walizy i siuuup, jedziemy nad morze. Tylko jak?

Już w piątek media, zwłaszcza internetowe, alarmowały – Ogromne KORKI na bramkach A1! … Drogowy ZATOR na krajowej „7”. W sobotę 2 sierpnia najpopularniejszy portal horyzontalny donosił,że na bursztynowej jedynce (A1), wczesnym popołudniem utworzył się 8-10 km korek (!) w kierunku Gdańska. Wcale nie lepiej było w drugą stronę, przy zjeździe na Warszawę i Łódź, a także pod Bydgoszczą.

Jak w każdy weekend wakacji świat podróżnych stanął na głowie. Którędy jechać, aby nie stać w korkach? O której wyjechać, aby na drodze było w miarę luźno, a jednocześnie bezpiecznie? Czasami łapiemy się za głowę bo to wprost nie do wiary. Niby mamy już autostrady i coraz lepsze drogikrajowe tylko co z tego, jeśli nadrobiony na szybszym przejeździe czas, marnujemy na czekanie do bramek czy przy wjazdach do miasta? Z pozornej wygody i oszczędności rodzi się rodzinna frustracja i nerwy zmęczonych upałem dzieci, nadłożone kilometry i dodatkowe wydatki na zmarnowane w korkach paliwo. Emocjonalna katastrofa. Czy jest na to jakieś wyjście?

Wiem, pojedziemy pociągiem! Co prawda, póki co jeszcze nie Pendolino, bo ten nasz ma być podobno jak wino (im dłużej postoi w halach technicznych, tym będzie lepszy?), ale są przecież pośpieszne, intercity, TLK, etc. Owszem są, tylko kto da radę jechać 360 km przez 4,5 do nawet 6 godzin? Bez klimatyzacji, bez czystej toalety, bez zasłonek w nasłonecznionym przedziale, czasami bez miejsca siedzącego?

Co nam zatem zostaje? Rozsądne planowanie podróży i wykorzystywanie najprostszych rozwiązań. Polecimy samolotem! Zaraz ktoś powie, że nas na to nie stać, że to opcja dla bogatych lub tych, którym rachunki reguluje firma. Nieprawda. Rynek przewozów lotniczych zmienia się z dnia na dzień.Zarówno w liczbie samych linii lotniczych jak i lotów na danej trasie.

Oczywiście narodowy przewoźnik się ceni: 700, nawet 800 zł za przelot z Warszawy do Gdańska. Europejskie marki za tą samą odległość straszą niezrozumiałymi dla naszego portfela kwotami w tysiącach złotych. Ale kto każe płacić aż tyle? Czy na tak krótkiej trasie nie możemy skorzystać z tanich linii dostrzegających potencjał w konkurencji z liniami kolejowymi i zakorkowanymi drogami?

Oczywiście, że możemy, bo zanim dwa razy wyprostujemy i zegniemy kolana, już będziemy lądować. Nikt nawet nie zdąży pomyśleć czym różni się ten samolot od tamtego. Przykładowo, irlandzki przewoźnik proponuje nam podróż z Warszawy do Gdańska w kolejny weekend już za 199 zł w jedną stronę. Można jeszcze taniej. Planowanie z dwutygodniowym wyprzedzeniem to wydatek tylko 104 zł. Czy to jest drogo? Kto się zgłasza? Nie widzę. Co zyskujemy? Przede wszystkim kosmiczną oszczędność czasu. Lot trwa tylko 45 min. Na upartego, zdążymy więc zmienić otoczenie z biurowego na nadmorskie, gdzieś między późnym lunchem, a kolacją. Nieźle. Pieniądze w sumie na każdą kieszeń, bo za 100 czy 200 zł nie zajdziemy przecież nawet pokoju nad morzem na jedną noc. Nie ma nawet co debatować nad cenami i porównywaniem ich do wydatków na paliwo, autostrady, bilety kolejowe, etc.

Ok. A co jeśli samolot będzie miał opóźnienie? A co jeśli lot odwołają? A co jeśli nie wpuszczą nas na pokład, bo linia lotnicza w obawie o puste fotele sprzedała więcej biletów niż miejsc? … A co jeśli nie polecimy? Zdarza się i tak.

Wówczas z pomocą leci AirHelp. Zwłaszcza wtedy, gdy Ty polecieć nie możesz. Wciąż tak niewielu pasażerów wie, że każde opóźnienie lotu powyżej 3h, jego odwołanie lub wspomniany overbooking kwalifikują się do roszczenia odszkodowawczego. To nie żaden wymysł, tylko obowiązujące prawo pasażerskie, ukryte za zakodowanym rozporządzeniem unijnym – WE 261/2004. Co prawda nie zrekompensuje nam to utraconych chwil na plaży, zwłaszcza przy takiej pogodzie, ale … prawda, że zwrot uzyskany od linii lotniczych sięgający nawet 600€ brzmi dobrze?

Wystarczy, że w takiej mało komfortowej sytuacji skorzystasz z prawnego wsparcia AirHelp. Zawodowo specjalizujemy się w tym, o czym Ty nie wiesz, na co nie masz czasu, czy chęci. I dobrze, bo przecież nie musisz. Masz inne sprawy na głowie. Od tego możesz mieć nas. Nie angażujemy Twojej energii. Szanujemy Twój czas. Wszystko co musisz zrobić to tylko zgłosić nam taką sytuację.

Jeśli spotkało Cię jedno z jedno z opisanych wcześniej zdarzeń (przypominamy: lot opóźniony powyżej 3h, lot odwołany, overbooking), nie czekaj ani chwili. Od razu zgłoś roszczenie do AirHelp za pomocą strony www.airhelp.pl lub przez aplikację w smartfonie, którą pobrać możesz w każdej chwili z GooglePlay czy AppStore.

Zespół AirHelp zajmujący się roszczeniami niezwłocznie oceni Twoje zgłoszenie i w przypadku uzasadnionych racji zakwalifikuje je do ubiegania się o rekompensatę. Po uzyskaniu Twojego pełnomocnictwa (wszystko odbywa się online) wystąpi w Twoim imieniu do linii lotniczych o należną rekompensatę. Całą operację poprowadzi za Ciebie – od A do Zet. Co ważne, AirHelp zawsze gra fair. Za swoją pomoc, niezależnie od zaangażowania, nakładu pracy i czasu jej trwania, nie weźmie od Ciebie ani grosza, jeśli wcześniej Ty nie uzyskasz należnego Ci odszkodowania. No Win, no Fee.

Prawda, że świetna idea?

Na koniec wisienka na torcie… To o czym piszemy powyżej może, choć nie musi się zdarzyć. Oby nie. Ale być może już kiedyś się zdarzyło? Ta sama dyrektywa unijna pozwala pasażerom ubiegać się o odszkodowanie za tak samo nieprzyjemne zdarzenia lotnicze nawet do 3 lat wstecz. Dasz wiarę? AirHelp pomoże Ci także tu. Jego doświadczenie i autorska technologia pozwala na szybkie skanowanie twojej lotniczej historii. Wystarczy, że na stronie WWW lub w aplikacji klikniesz w box „szukaj lotów w skrzynce”, a mechanizmy przygotowane przez programistów AirHelp zrobią swoje.

Jeśli jakikolwiek Twój lot z ostatnich 3 lat kwalifikował się do zgłoszenia roszczenia, zostaniesz o tym powiadomiony i możliwe będzie uzyskanie takiego samego odszkodowania. Nawet do 600€!

Jeśli zastanawiasz się nadal czy warto, porzuć tą wątpliwość. Do tej pory AirHelp zgłosił roszczenia warte ponad 4 mln €! To chyba mówi samo za siebie!?

A teraz, kiedy już wiesz tak dużo, przestań się obawiać i kalkulować czy warto. Pewnie, że warto. Lato, morze, plaża, Jarmark Św. Dominika, Regaty Match Race w Sopocie, zjawiska kulturalne, sportowe, towarzyskie, a przede wszystkim pogoda i dobra zabawa. Wszystko czeka. Bez nerwów, bez korków, bez obaw.

Uzyskaj odszkodowanie za opóźnione, odwołane lub przepełnione loty z ostatnich trzech lat.

Sprawdź swój lot

Zajmie Ci to tylko trzy minuty